Tuesday, February 26, 2008

CZESŁAW RYSZKA, dziennikarz, pisarz, urodził się w 1946 roku w Goławcu






CZESŁAW RYSZKA, dziennikarz, pisarz, urodził się w 1946 roku w
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski próbuje ograniczyć prawa senatorów do kontaktów z Polonią
sen. Czesław Ryszka (2008-02-25)
Aktualności dnia
Goławcu (obecnie miasto Lędziny)। Ukończył polonistykę oraz teologię na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim। Żonaty, trójka dorosłych dzieci. Żona, Elżbieta, również po studiach na KUL, wykłada w Instytucie Pedagogicznym Ignatianum w Krakowie (Filia w Sosnowcu). Czesław Ryszka pracę zawodową rozpoczynał na KUL-u w Zakładzie Badań nad Literaturą Religijną. Następnie pracował 6 lat jako redaktor tygodnika „Gość Niedzielny” w Katowicach, potem przez 10 lat kierował działem religijnym w tygodniku „Katolik” wychodzącym w Katowicach. Od 1993 roku jest redaktorem w ogólnopolskim tygodniku „Niedziela” wychodzącym w Częstochowie.




...z rodziną

Prowadzi tam stałą rubrykę społeczno-polityczną, zatytułowaną „Widziane z Senatu”. Był posłem na Sejm AWS-u w latach 1997-2001. Pracował w Komisjach Rodziny oraz Kultury i Środków Przekazu. Wydał książkę zatytułowaną „Prostu z Sejmu”, będącą zbiorem tekstów publikowanych na łamach tygodnika katolickiego „Niedziela”.

Autor 50 książek. W swojej twórczości łączy zainteresowania teologią i literaturą. Opublikował na ten temat wiele artykułów popularno-naukowych, a także książki „Milczący obecny. Szkice o pisarzach katolickich” (Księgarnia św. Jacka, Katowice 1984), oraz „Na tropach Boga. Przygoda z literaturą XX wieku” (Wydawnictwo Homo Dei , Kraków 1999).

Wszystkie książki Czesława Ryszki łączy temat religijny. Na pytanie: skąd te pasje, autor odpowiada, że nie ma poważniejszej, ciekawszej i sensowniejszej rzeczy na świecie niż religia. Dlatego wiele miejsca w swoich książkach poświęca autor popularyzacji najważniejszych zagadnień chrześcijaństwa, w tym tematyki eschatologicznej. Popularnością czytelników w tym temacie się dwie książki: „Obrazy końca czasów” (1993) oraz „Apokalipsa i miłosierdzie” (1996). Są one próbą uporządkowania tematyki końca świata, losów człowieka i świata w świetle katolickiej teologii. W „Obrazach końca czasów” rozważa autor cztery zagadnienia - jak je nazwał - eschatologiczne. Są to: zagłada nuklerna, zagłada ekologiczna, epidemia AIDS oraz manipulacje genetyczne. To są największe wyzwania czasów. Książka omawia również szerzącą się tzw. „kulturę śmierci”, przejawiającą się poprzez aborcję, eutanazję, promowanie tzw. małżeństw homoseksualnych, pornografii czy też sekt. Jak dodaje autor, te książki mają pomóc również obronić się katolikom przed różnymi przepowiadaczami przyszłości i szarlatanami religijnymi, którzy swoimi teoriami wywołują zamieszanie w świadomości wierzących. Chrześcijaństwo ma uporządkowaną eschatologię, wystarczy ją poznać, aby przekonać się, jak naiwne, bzdurne i niebezpieczne głosi się dzisiaj teorie, zwłaszcza te oparte na przepowiedniach i wróżbach, czytaniu z gwiazd czy kart, sięganiu do magii, satanizmu lub scientologii. To prawda, że przed światem stoją dzisiaj niemal apokaliptyczne wyzwania, jednak podstawowe zagrożenia leżą w tym, że oszałamiającemu rozwojowi techniki nie towarzyszy rozwój etyczny człowieka. To wielu napawa przerażeniem, budzi strach.

Najobfitszym działem zainteresowań pisarskich Czesława Ryszki jest tematyka maryjna, a ściślej - objawień maryjnych. Są wśród nich dwie książki o Medziugorje, o Licheniu, Kazimierzu nad Wisłą, o Gietrzwałdzie, Kałkowie-Godowie, a także reportażowa książka poświęcona największym sanktuariom maryjnym w Europie, zatytułowana „Od Ostrej Bramy po Fatimę”(pierwsze wyd. 1990). Największą popularnością w tej tematyce cieszy się książka „Fatima, objawienie końca czasów” (1997). Maryjne objawienia i sanktuaria to - według Jana Pawła II - oznakowane miejsca spotkań z Bogiem, drogowskazy na planie zbawienia, to geografia łaski i miłosierdzia. Dla Czesława Ryszki opis maryjnego szlaku przez Europę stał się dodatkowo okazją ukazania duchowych dziejów poszczególnych narodów i całego europejskiego kontynentu.



Z żoną Elżbietą.


Poświęcone postaciom świętych są inny blok książek Czesława Ryszki: „Pisane w Asyżu” (Niepokalanów 1985), „Zaczęło się w Asyżu” (1993), „Winnica Padre Pio”(pierwsze wyd. 1988), „Stygmatycy” (pierwsze wyd. 1992), „Apostoł Polski” (o Słudze Bożym o. Bernardzie Łubieńskim), „Odzyskana wielkość” (o założycielu Zmartwychwstańców Bogdanie Jańskim), „Solidarny w miłości” (o założycielu zgromadzenia Służebniczek bł. Edmundzie Bojanowskim), „Upragniona świętość” (o bł. Sancji Janinie Szymkowiak), „Prymas na trudne czasy” (o Kardynale Wyszyńskim), „Zwycięzca pod mieczem” (o św. Stanisławie BM), a także będąca w druku pozycja „Szermierz Niepokalanej” (o założycielu zgromadzenia Marianów o. Stanisławie Papczyńskim). W książkach Czesława Ryszki o świętych widoczne jest poszukiwanie oraz interpretacja nadzwyczajnych zjawisk w religii, znaków i darów nadprzyrodzonych, jakie opisywane osoby posiadały. Czytelnik ma wówczas przekonanie, że świat jest pełen nadzwyczajnych ludzi, objawia nam Bożą wszechmoc i potęgę. Typowym przykładem może być książka o franciszkańskim zakonniku Ojcu Pio z San Giovanni Rotondo we Włoszech, wyniesionym przez Jana Pawła II na ołtarze. Jego życie to w wielu przypadkach „mrożąca krew w żyłach” historia miłości do Boga i bliźnich. Rozlicznych darów Ojca Pio nie da się wytłumaczyć pomijając Boga. Jak dopowiada autor, tacy ludzie jak Ojciec Pio interesują go nie tylko jako pisarza, ale człowieka sprawdzającego pewne fakty religijne. Wszak każda religia utkana jest z tajemniczych wydarzeń i objawień. Próba zajrzenia „za kulisy” tych niewytłumaczalnych rozumem zjawisk stanowi prawdziwą przygodę zarówno dla umysłu jak i serca.

Osobną grupę książek stanowią opracowania historyczne ważniejszych kościołów. Ukazały się m. in. książki „Klejnot Czeladzi” (1997), „Śląski Asyż” (1998) – o bazylice franciszkańskiej w Katowicach Panewnikach, oraz „Matka Kościołów” (1999) – o katedrze Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Sosnowcu. W tym nurcie mieszczą się również trzy książki o Jasnej Górze: „Jasnogórska opowieść”, „Przeor Kordecki” oraz „Blizny”. Pisząc tę trylogię, autor mieszkał dwa lata w jasnogórskim klasztorze.

Czesław Ryszka wydał sześć książek poświęconych tematyce papieskiej. Jedna z nich „Kto się lęka Papieża” (Wrocław 1989) była bestsellerem czytelniczym, druga - „Papież końca czasów” otrzymała tytuł książki roku 1996 podczas II Targów Wydawców Katolickich w Warszawie. Każda z tych papieskich książek stara się ukazać jakiś ważny element obecnego pontyfikatu. Pierwsze dwie, zatytułowane „Być pielgrzymem” (Opole 1986) oraz „Charyzmat Apostoła”(Kraków 1986), ukazywały duszpasterski fenomen Jana Pawła II, nazwanego „proboszczem świata”, pragnącego bezpośrednio wizytować Kościoły, kraje i narody. Trzecia z tych książek, wymieniona już „Kto się lęka Papieża”, opisywała najtrudniejsze problemy pontyfikatu Jana Pawła II. Pamiętać wszak trzeba, że na tego właśnie Papieża wyciągnięto rękę, aby go zabić. Komu naraża się Papież-Polak, jakie siły sprzeciwiają się jego nauczaniu - o tym dzisiaj wiemy już więcej, choć mocodawcy zamachu pozostają jeszcze bardziej tajemniczy, aniżeli wydawało się to na początku. Pisze o tym Czesław Ryszka w książkach „Papież końca czasów”, „Fatima, objawienie końca czasów” oraz „Fatima, klucz do tajemnicy”, ukazując Jana Pawła II jako opatrznościowego Następcę św. Piotra, którego zadaniem była obrona Kościoła przed sekularyzacją i relatywizmem etycznym. Podsumowanie pontyfikatu Papieża-Polaka stanowi książka „Jan Paweł II Wielki” – pierwsza na świecie pod takim tytułem, wydana w 2003 r. przez edycję św. Pawła w Częstochowie.



W czasie prac nad trylogią jasnogórską z generałem i przeorem.

Zaletą książek Czesława Ryszki jest prosty, zrozumiały język. Trudne i wymagające nauczanie papieskie oraz wydarzenia tego pontyfikatu zostały ukazane w sposób przejrzysty. Udany jest również wspólny człon tytułu łączący się z końcem czasów. Nie jest on zapowiedzią końca świata, ale zawiera dramatyczny ładunek cechujący nasze czasy, to znaczy niespotykane dawniej zawirowania sytuacji społeczno-polityczno-gospodarczej, głęboki regres moralny, zanik poczucia dobra i zła, renesans liberalizmu. To wszystko skłania autora do przekonania, że człowiek i świat zbliżają się do swego rodzaju momentu granicznego, do możliwej samozagłady.

Ogólnie, książki Czesława Ryszki przybliżają czytelnikom tajemnice wiary, poszukują znaków Boga w świecie, ukazują tajemnicze przemiany i nawrócenia, nadprzyrodzone wydarzenia i charyzmatyczne osoby. Skoro ludzkie życie rozpięte jest między niebem a piekłem, najważniejsze są dokonywane wybory. One albo ocalają, kiedy jest się wierny wartościom, albo skazują na wieczny niebyt.


Budżet w parlamencie został uchwalony, wypada podzielić się pewną niepokojącą refleksją, ponieważ głosami senatorów Platformy Obywatelskiej nie przeszedł ani jeden wniosek dotyczący wsparcia poszczególnych regionów. Jako senator z Częstochowy, a jednocześnie mieszkaniec ziemi zagłębiowskiej, złożyłem osiem wniosków dotyczących naszego okręgu wyborczego, zwłaszcza jednak miasta Częstochowy, duchowej stolicy Polski. Nie muszę dodawać, jak ważne jest to miasto na mapie Polski, naszej ojczyzny, jak znane jest ono na świecie, jak umiłowane jest przez naszych Rodaków z całego świata! Rocznie przybywa na Jasną Górę do pięciu milionów pielgrzymów, mówię przybywa – ale ile wiąże się z tym pielgrzymiego, czasem zbytecznego trudu.
Dlatego przekonywałem senatorów z PO o poparcie budowy w Częstochowie wiaduktu na skrzyżowaniu Alei Jana Pawła II z Drogą Krajową nr 1. Mało kto z nich wie, jak ogromne jest tam natężenie ruchu: 50 tys. pojazdów na dobę. Przebudowa tego odcinka ma ogromne znaczenie nie tylko dla mieszkańców ziemi częstochowskiej, ale też dla wszystkich podróżujących na odcinku Warszawa-Katowice, w tym dla wspomnianych kilku milionów pielgrzymów przybywających do Częstochowy. Na wspomnianej trasie tworzą się wielogodzinne korki, często dochodzi do kolizji. Budowa wiaduktu w tym miejscu usprawniłaby także komunikację na linii północ-południe kraju.
Przywołałem również trudności mieszkańców Częstochowy, którzy chcą dostać się szybciej pociągiem z Częstochowy do Warszawy. Najpierw jadą do Zawiercia, czyli na południe kraju i stamtąd dopiero na północ, do stolicy. Niestety, szybkie pociągi intercity korzystające z Centralnej Magistrali Kolejowej omijają Częstochowę. Dlatego aby choć trochę usprawnić komunikację kolejową w rejonie Częstochowy, złożyłem wniosek o zmodernizowanie linii kolejowej nr 61: Kielce Popowskie na odcinku Żelisławice – Częstochowa Stradom.
Częstochowa ma oczywiście wiele innych problemów transportowych, drogowych, m.in. wniosłem o wsparcie przebudowy Drogi Krajowej nr 91 (do granic administracyjnych miasta). Chodzi o połączenie południowych obszarów miasta z jego północnymi rejonami.
W innym wniosku prosiłem senatorów PO o dofinansowanie organizacji XVIII Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Sakralnej Gaude Mater w Częstochowie – imprezy o zasięgu światowym. Tegoroczna edycja wpisuje się znakomicie w ogłoszony na rok 2008 Europejski Rok Dialogu Międzykulturowego. I ostatni wniosek z Częstochowy dotyczył Akademii Jana Długosza, czyniącej od lat starania, aby na jej bazie powstał uniwersytet państwowy. Dlatego wniosłem o utworzenie rezerwy celowej na inwestycję termomodernizacyjną, zmianę elewacji rektoratu Akademii, który jest obłożony szklanymi płytami. Niestety płyty te są już bardzo stare i zużyte, istnieje niebezpieczeństwo, że podczas silnych wiatrów zaczną odpadać. Na szczęście takie zdarzenia, jak do tej pory, miały miejsce jedynie w nocy.
Jak wspomniałem na początku, wszystkie wnioski regionalne złożone przez senatorów Prawa i Sprawiedliwości zostały odrzucone. Takie zarządzenie wydał niezależnym senatorom klub PO, i zapewne sam premier Tusk. A przypomnę, że przed rokiem podczas podobnej debaty budżetowej, wiele wniosków regionalnych zgłoszonych przez senatorów PO przeszło głosami PiS-u. Liczyłem więc na to, że mający obecnie w Senacie większość senatorowie PO zrewanżują się nie nam, ale Polsce. Pomyliłem się, to prawda, ale nie tracę nadziei na współpracę w innych sprawach ważnych dla ojczyzny.

Senator Czesław Ryszka

Oświadczenie skierowane do premiera RP Donalda Tuska w sprawie ataków polityków Platformy Obywatelskiej na Wyższą Szkołę Kultury Medialnej i Społecznej w Toruniu.

Panie Premierze, jeszcze na dobre Pański rząd nie rozpoczął urzędowania, a już 26 listopada 2007 r. Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego Barbara Kudrycka sugerowała, że Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu narusza prawo. Rzucając cień na dobre imię WSKSiM, nie powiedziała o co chodzi. Wkrótce okazało się, że chodziło o przygotowanie opinii publicznej, aby odebrać Szkole europejski grant. 18 grudnia 2007 r. Departament Funduszy Europejskich przy Ministrze Nauki i Szkolnictwa Wyższego rozpoczął weryfikację list projektów kluczowych do programów operacyjnych: Infrastruktura i Środowisko, Innowacyjna Gospodarka i Rozwój Polski Wschodniej. Weryfikacja dotyczyła między innymi zgłoszonego przez władze WSKSiM do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Ministerstwa Rozwoju Regionalnego w kwietniu 2007 r. i umieszczonego na tzw. liście indykatywnej Planu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko projektu Inkubator Nowoczesnych Technologii na Rzecz Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego, przewidującego budowę Wydziału Informatyki, a w wyniku tego uruchomienie w WSKSiM kształcenia w zakresie inżynierskim. W wyniku tej weryfikacji WSKSiM utraciła dotację, mimo że była już przecież po preumowie z ministerstwem. Razem z WSKSiM utraciło dotację 30 innych uczelni (tylko dwie spełniały nowe kryteria). Taka zmiana reguł w trakcie procedury nie jest zgodna z regułami państwa demokratycznego.
Panie Premierze, w swoim exposé czterdzieści cztery razy wymienił Pan słowo „zaufanie”. Rodzi się pytanie, dlaczego tak silna partia, jaką jest Platforma Obywatelska, mająca ponad dwustu posłów w parlamencie, mająca rząd, służby specjalne, administrację i oczywiście wiele społecznych problemów do rozwiązania, skupiła się na walce z jedną wyższą szkołą, z jedną fundacją, z jednym kapłanem – bo przecież o to głównie chodzi!
Nie mamy złudzeń, że chodzi o walkę z Radiem Maryja oraz Telewizją Trwam, które weszły na podwórko medialne, zawłaszczone wcześniej przez środowiska liberalno-antychrześcijańskie. Czy nie tak należy rozumieć wypis z bloga posła PO Janusza Palikota, że „tak naprawdę w interesie Kościoła jest, by PO wykończyła Rydzyka (…) PO powinna szeroko manifestować poparcie dla Kościoła i jednocześnie twardo grać z ojcem Dyrektorem. Kościół powinien się oburzać, ale w granicach! To jest nawet w "interesie" Pana Boga, bo nic tak nie odpycha młodych ludzi od Kościoła, jak Radio Maryja”.
Ta wypowiedź posła PO doskonale ukazuje strategię partii rządzącej, ponieważ nie oburzyło Was to, co powiedział poseł Palikot, tylko to, że ukryte zamiary wypowiedział publicznie. To przecież Pan Premier skomentował w Polskim Radiu słowa Palikota, że „publiczne wypowiedzi polityka o wykańczaniu jakiejkolwiek organizacji są niedopuszczalne”. Czyli nie przeszkadza Panu Premierowi, że w ogóle ktoś się tak wypowiada, ale że to publicznie wypowiada.
Panie Premierze, wracając do spraw Wyższej Szkoły Kultury Medialnej i Społecznej, to Pan komentując niefortunną wypowiedź minister Barbary Kudryckiej, powiedział nonszalancko: „ojciec Rydzyk może spać spokojnie”. Innym razem Pan Premier stwierdził, że „pod rządami Platformy nic Radiu Maryja nie grozi”. Po pierwsze, nie przystoją takie słowa człowiekowi pełniącemu funkcję publiczną, a po wtóre – akurat stało się przeciwnie, odebrano Szkole dotację. Podobnie też próbuje się medialne rozegrać sprawy „gruntów nad Wisłą”, wydzierżawione przez WSKMiS, oraz grant na odwierty geotermalne w Toruniu.
W tym kontekście jako senatorowie Rzeczpospolitej chcemy podkreślić, że nauka i szkolnictwo wyższe są tym obszarem działania państwa, gdzie potrzebny jest spokój, dialog społeczny, wzajemne zrozumienie i umiejętne poszukiwanie różnych dróg dochodzenia do wspólnego celu, jakim jest rozwój wszelkich dziedzin wiedzy i kształcenie na akademickim poziomie polskiej młodzieży. Liczymy na Pańskie uczucia patriotyczne i mamy nadzieję, że w pańskiej partii zwycięży troska o młodzież, troska o rozwój nauki w Polsce, a nie dyskryminacja ze względu na czyjeś przekonania.

Senator Czesław Ryszka

Oświadczenie wspólne z innymi senatorami, skierowane do ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego RP Zbigniewa Ćwiąkalskiego w sprawie książki J.T. Grossa "Strach. Antysemityzm w Polsce po Auschwitz".

Panie Ministrze!

Oświadczenie w sprawie książki J.T. Grossa "Strach. Antysemityzm w Polsce po Auschwitz" wydanej przez wydawnictwo Znak.

Przed rokiem, kiedy wspomniana książka T. Grossa ukazała się w Stanach Zjednoczonych, na moje oświadczenie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, które prosiłem o interwencję, odpowiedziało, że podziela mój niepokój o treści zawarte w tej książce, ale nie może uczynić nic, aby przeciwdziałać zawartym w niej kłamstwom. Obecnie sprawa przeniosła się już na grunt naszego kraju, a autor tej paszkwilanckiej książki odbywa tournee po kraju i bezkarnie obraża Polaków. Prokuratura Kraków-Krowodrza wszczęła już dochodzenie w sprawie wydania tej książki, proszę jednak Pana Ministra o osobiste zainteresowanie się przebiegiem tego dochodzenia.

Przypomnę, że podobnie jak w książce "Sąsiedzi" poruszającej temat zbrodni w Jedwabnem, T. Gross ponownie w sposób niedopuszczalny uogólnił pojedyncze przypadki bandytyzmu czy chuligaństwa i stworzył obraz Polaków pełnych nienawiści do narodu żydowskiego.

Przede wszystkim jednak T. Gross w sprawie Jedwabnego zakłamuje udowodnione fakty, także te udokumentowane w ułomnym śledztwie przeprowadzonym przez Instytut Pamięci Narodowej. Według Grossa 10 lipca 1941 r., dwa tygodnie po wejściu Niemców na wspomniane tereny, gdy ich władza już okrzepła, wszyscy Polacy mieszkający wówczas w Jedwabnem dopuścili się samodzielnie, a nawet wbrew stanowczemu stanowisku okupacyjnych władz niemieckich(!), okrutnej zbrodni na Żydach. "Połowa zabiła połowę" - twierdzi Gross. Ma z tego wynikać, że wszyscy polscy mieszkańcy miasteczka i najbliższej okolicy wymordowali tysiąc sześciuset Żydów. Gross wymienia dwie główne przyczyny tego stanu rzeczy. Jedna to odwieczny "polski antysemityzm", mający oczywiście chrześcijańskie podłoże, antysemityzm, który mógł się w pełni objawić w wyniku nazistowskiej okupacji. Druga to prymitywna chęć rabunku, która była tak wielka, że pchała tubylców do każdej zbrodni.

Dzisiaj wiemy, że szacunkowa liczba ofiar w Jedwabnem waha się od stu pięćdziesięciu do trzystu osób, czyli pięć do dziesięciu razy mniej, niż wynika z rzekomo wiarygodnych relacji żydowskich. Kolejna nie mniej ważna sprawa to wykluczenie podstawowego motywu, jaki zdaniem Grossa miał kierować sprawcami. Z nagle przerwanej ekshumacji wynikało bowiem, że nie było żadnego rabunku, wprost przeciwnie, przy ciałach ofiar znaleziono nie tylko przedmioty codziennego użytku oraz klucze do domostw, ale też ślubne obrączki, dużą liczbę monet (polskich srebrnych i kilkanaście carskich złotych pięcio- i dziesięciorublówek), zegarki kieszonkowe, złotą bransoletę, złotą spinkę do tałesu itd. Następna sprawa. Skoro Niemców miało tam nie być, to skąd w obrębie spalonej stodoły wzięły się liczne łuski? Cywile Polacy mieli broń? A ci "świadkowie" Grossa?! Należy do nich na przykład Całka Migdał z Urugwaju. Gross zrobił z niego kobietę (!), która była naocznym świadkiem zbrodni. A Migdał w liście z 29 grudnia 1947 r. przesłanym do Ministerstwa Sprawiedliwości wyraźnie napisał: "Jestem z miasteczka Jedwabne, powiat Łomża, województwo białostockie. Już dziesięć lat minęło, odkąd opuściłem miasteczko, pozostawiając matkę, siostrę, szwagra i dwu siostrzeńców (...)".

Konkludując, podstawowa teza Grossa o tym, jakoby cała polska społeczność brała udział, w różnej zresztą formie, w mordowaniu Żydów, jest całkowicie nieprawdziwa. Z ustaleń śledztwa wynika przecież, że wraz z przyjezdnymi spoza Jedwabnego mogło to być około czterdziestu osób. Liczba zabitych Żydów jest nieprawdziwa także dlatego, że według ostatniego sowieckiego spisu ludności tuż przed wejściem Niemców było tam zaledwie pięćset sześćdziesięciu dwóch Żydów.

W najnowszej książce T. Grossa, będącej przedmiotem tej interwencji, pretekstem do rozważań są niewyjaśnione po dziś dzień wydarzenia, jakie miały miejsce w Kielcach w lipcu 1946 r. Gross tym razem obarczył zbiorową winą kilkanaście tysięcy Polaków, mieszkańców ówczesnych Kielc. I choć ta teza stalinowskiej propagandy została już dawno skompromitowana i odrzucona, dla Grossa jest jednak bardzo przydatna. Kierunek podobnych ocen wyznaczył Elie Wiesel na łamach "Washington Post", gdy napisał, że: "wszystko, co niskie, prymitywne, nikczemne i ohydne w zwierzęciu człowieczym, jest pokazane bez ogródek i zanalizowane na stronach tej książki". Polak to "zwierzę człowiecze", czyli po prostu bydlę, i tak należy go traktować. Dochodzi tu do niedopuszczalnej kwantyfikacji. Podmiotem stali się wszyscy Polacy, którzy po prostu "wykluczyli się z cywilizacji", jak napisała jedna z amerykańskich recenzentek nowego "dziełka" Grossa. Zaś pewien amerykański profesor w równie entuzjastycznej recenzji bez żadnych skrupułów napisał: "Strach" bierze pod ostrzał cały naród.

Na koniec chciałbym przywołać piękne świadectwo z Watykanu. Mianowicie 24 stycznia 2007 r. podczas prezentacji włoskiego wydania książki Martina Gilberta "Sprawiedliwi - nieznani bohaterowie Holokaustu" ("I Giusti, gli eroi sconosciuti dell'Olocausto"), której autorem jest siedemdziesięcioletni angielski historyk żydowskiego pochodzenia, jeden z najwybitniejszych znawców dziejów ostatniej wojny i Shoah, kardynał Tarcisio Bertone, watykański sekretarz stanu, w swoim przemówieniu przypomniał męczeńską rodzinę Ulmów i tysiące innych Polaków zamordowanych przez Niemców za ukrywanie Żydów w czasie II wojny światowej (Wiktorię i Józefa Ulmów i sześcioro ich dzieci niemieccy żandarmi rozstrzelali 24 marca 1944 r. w Markowej koło Łańcuta wraz z ośmiorgiem ukrywanych przez nich Żydów, przypomniał sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej).

Kardynał Bertone zwrócił uwagę, że Polska była jedynym krajem, w którym hitlerowcy za pomoc udzielaną Żydom karali śmiercią. Powołując się na dane przytoczone przez profesora Jana Żaryna z Instytutu Pamięci Narodowej, poinformował, że ofiarom zagłady pomagało w różny sposób około miliona Polaków. Zarówno oni sami, jak i ich rodziny byli przy tym ustawicznie narażeni na śmierć. Włoski kardynał zacytował też wypowiedź żydowskiego działacza, Adolfa Barmana, który mówił w roku 1974 w Jerozolimie na konferencji o Żydach w czasie II wojny światowej, że za ich ratowanie tysiące naszych rodaków zapłaciło życiem. Wielu z nich zostało odznaczonych w Izraelu medalem Sprawiedliwego wśród Narodów Świata. Przyznano go też w roku 1995 rodzinie Ulmów, których proces beatyfikacyjny toczy się od sierpnia 2003 r. w archidiecezji przemyskiej.

Panie Ministrze, nasuwa się jeszcze jedna konkluzja. Wydania tej obrażającej naród polski książki dokonało renomowane wydawnictwo Znak. Czy w pogoni za komercją oraz sensacją nie ponosi ono części winy? To jest także pytanie do prokuratury. I jeszcze pytanie polityczne: czy książka Grossa wydana w USA w 2006 r. czekała na zmianę władzy w Polsce, by osiągnąć jakiś niecny, acz zamierzony cel?

Czesław Ryszka
Zdzisław Pupa
Stanisław Kogut
Krzysztof Majkowski
Ryszard Bender
Stanisław Piotrowicz
Sławomir Sadowski
Janina Fetlińska
Stanisław Karczewski
Bronisław Korfanty
Dorota Arciszewska-Mielewczyk

Traktat reformujący UE przed polski Trybunał Konstytucyjny

Sygnowany 13 grudnia 2007 r. w Lizbonie przez premiera Donalda Tuska i szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego traktat reformujący Unię Europejską, zwany już powszechnie traktatem lizbońskim, przewiduje, że po wejściu w życie, 1 stycznia 2009 r., kompetencje Wspólnoty Europejskiej przejmie Unia Europejska, uzyskując osobowość prawną, czyli wszelkie przymioty organizacji międzynarodowej (art. 32). Będzie to wówczas swego rodzaju superpaństwo, na czele którego stanie przewodniczący Rady Europejskiej (prezydent), wybierany na 2,5-letnią kadencję. Powstanie także stanowisko wysokiego przedstawiciela UE, który w praktyce będzie ministrem spraw zagranicznych Wspólnoty (art. 9e). UE będzie także posiadała samodzielną władzę ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. Czy jest to zgodne z konstytucją Rzeczpospolitej Polskiej? (czytaj dalej...)

Senator Czesław Ryszka

Puste szuflady i nic do śmiechu

Miał być cud gospodarczy w pakiecie z miłością i zaufaniem. Po 100 dniach parlamentu i rządu Donalda Tuska o cudach nawet nie słychać, co gorsza, do tej pory Sejm uchwalił zaledwie 27 ustaw, co jest najgorszym wynikiem sześciu minionych kadencji parlamentu. Co więcej, autorstwo większości projektów tych ustaw należy przypisać Prawu i Sprawiedliwości. Rodzi się pytanie: czy chodzi o kompletne nieróbstwo obecnej władzy czy raczej o nieprzygotowanie do rządzenia? (czytaj dalej...)

Senator Czesław Ryszka

Katolik i polityka

W wywiadzie dla Katolickiej Agencji Informacyjnej nowy prowincjał redemptorystów, o. Ryszard Bożek powiedział, że jednym z najważniejszych zadań, przed jakimi stoi zgromadzenie, to „żyć bardziej w duchu redemptorystowskim”. Jak wyjaśnił, zgromadzenie powinno starać się zwracać szczególną uwagę na ludzi opuszczonych i ubogich. „Nie tylko czekać na tych ludzi, którzy do kościoła przychodzą, ale żeby szukać tych ludzi, którzy – jak to zapisano w naszych konstytucjach – «zostali skazani na opuszczenie», zarówno przez Kościół, przez struktury Kościoła, jak i rozmaite sytuacje życiowe”. (czytaj dalej...)

Senator Czesław Ryszka

Niedziela, Edycja Częstochowska nr 6/2008
Polityk - sługa czy urzędnik?

5 posiedzenie Senatu, 7 lutego 2008 r., Oświadczenie Senatorów Rzeczpospolitej Polskiej z okazji 90. rocznicy urodzin Księdza Arcybiskupa Ignacego Tokarczuka.

5 posiedzenie Senatu, 7 lutego 2008 r., Oświadczenie skierowane do ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego RP Zbigniewa Ćwiąkalskiego w sprawie pobicia Teresy Ś. z Częstochowy.

5 posiedzenie Senatu, 7 lutego 2008 r., Oświadczenie do minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego Barbary Kudryckiej w sprawie pojawiających się informacji o wprowadzenie opłat za studia dzienne na wyższych uczelniach państwowych.

5 posiedzenie Senatu, 7 lutego 2008 r., Oświadczenie skierowane do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego oraz prezesa Narodowego Banku Polskiego Sławomira Skrzypka w sprawie Janusza G. ze Środy Wielkopolskiej w związku z akcją protestacyjną Stowarzyszenia Przeciw Bezprawiu.

Radio Maryja, Głos z Krakowa, 30 stycznia 2008 r.
Autoryzowany zapis rozmowy z senatorem Czesławem Ryszką.

4 posiedzenie Senatu, 15-16 stycznia 2008 r.: Stanowisko Senatu w sprawie ustawy budżetowej na rok 2008. Drugie wystąpienie.

4 posiedzenie Senatu, 15-16 stycznia 2008 r.: Stanowisko Senatu w sprawie ustawy budżetowej na rok 2008.

4 posiedzenie Senatu, 16 stycznia 2008 r., Oświadczenie wspólne z innymi senatorami, skierowane do ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego RP Zbigniewa Ćwiąkalskiego w sprawie książki J.T. Grossa "Strach. Antysemityzm w Polsce po Auschwitz".

4 posiedzenie Senatu, 16 stycznia 2008 r., Oświadczenie skierowane do kierownika Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Janusza Krupskiego w sprawie pisma Zarządu Stowarzyszenia "Rodzina Wojskowa 74. Górnośląskiego Pułku Piechoty".

4 posiedzenie Senatu, 16 stycznia 2008 r., Oświadczenie skierowane do wiceprezesa Rady Ministrów, ministra spraw wewnętrznych i administracji Grzegorza Schetyny i do pełniącego obowiązki komendanta głównego Straży Granicznej Jacka Bajgera w sprawie wejścia Polski do układu z Schengen.

4 posiedzenie Senatu, 16 stycznia 2008 r., Oświadczenie wspólne z innymi senatorami, skierowane do premiera, prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska w sprawie Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej.

Niedziela Ogólnopolska nr 6/2008
Informacja na wagę suwerenności Polski...

Niedziela Ogólnopolska nr 5/2008
Budżet PiS-u pokiereszowany przez PO...

Niedziela Ogólnopolska nr 3/2008
Szkodliwe mieszanie herbaty bez cukru...

Niedziela Ogólnopolska nr 2/2008
O tym, co było, z nadzieją na to, co będzie...

Niedziela Ogólnopolska nr 1/2008
Premiera Tuska "za a nawet przeciw"...